3 lipca 2008

OpenVPN i Windows XP SP3


Zaczęło się jak zwykle: system postanowił się zaktualizować. Jako że jest systemem korporacyjnym, postawił sobie deadline. Wyjątkowo dla siebie, porzuciłem swoje prokrastynacyjne zwyczaje, i klepnąłem dla świętego spokoju że już poproszę.

No to proszę.

I że szybciej działa nawet. Nic dziwnego, pół jądra wymienione... też bym biegał szybciutko po takiej operacji :)
Jest ale.

Zjbł się był OpenVPN. Działa moment i odpada od ścianki - niby nawet podłączony, ale routy giną i całość po byku.

A robota się sama nie zrobi, niestety jak to ma w zwyczaju. Jak się chce dziecku chociaż dobranoc powiedzieć nie przez telefon, trzeba robić z domu. Człowiek by chciał żeby tu coś ten fajnie było, a tu po prostu się nie da.
Dwa dni zmarnowane. Admini obsuczeni za SP3 ile wlezie. Doktoraty. Wieści, że innym działa (zabiłbym za taki tekst :@ ). Kombinowanie z opcjami do OpenVPN client. Może lease time dhcp? może routy dodać z palca? a może automatyczne przydzielanie adresu 169.254.x.x?

A może poszli do lasu?

A może SP3 postanowił sobie ustawić Autentykację 801.x na połączeniu VPN?

Jak się wyłączy, to dziaa. ehhh...

Poniżej obrazek gdzie to odkliknąć:

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

po prostu wielkie dzięki za ten wpis! Pół dnia zmarnowane na babranie się w konfiguracji ovpn i przepastnych rejestrach win xp sp3!!! na szczęście jest Twój blog i google...

Unknown pisze...

a podpowiedział byś gdzie to się wyłącza ?

qbicode pisze...

wyłącza się toto tutaj:

Panel sterowania / Połączenia sieciowe / [nazwa Twojego połączenia OpenVPN] / Właściwości / Uwierzytelnianie / checkbox Włącz uwierzytelnianie metodą IEEE 802.1X (ma być WYŁĄCZONY).