...czyli licznik od wczoraj pokazuje już 21 hex.
Ciastka w firmie zostały zeżarte a kondolencje - przyjęte.
W domu, w ramach ocierania łez należałoby wyżreć łychą resztę tiramisu z lodówki (wyszło zajefajne) i przystąpić do realizacji postanowień na resztę życia.
Miałem dzisiaj wielce pouczającą rozmowę z koleżeństwem z pracy - nad obiadkiem deliberowaliśmy nad zasadnością tworzenia personalnego planu rozwoju. Dyskusja w sam raz dla kogoś, kto właśnie przeżył statystycznie połowę życia :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz