30 lipca 2007

cb radio, automapa i inne wynalazki

Pojeździłem przez weekend. W sumie coś z 800 km. Świadom praw i obowiązków wynikających z zaposiadania 8 punktów, zarobionych w marcu, staram się nieco wolniej, a już na pewno na zabudowanym nie szybciej niż 70, no 75. Dobra, 80. W sobotę miałem 2 strzały na zabudowanym (heh, 50 metrów drogi na wsi, obejmujące 2 białe tablice, skrzyżowanie, ławkę na bańki na mleko i wciśnięty między to wszystko radiowóz :)), ale jak widać władza zorientowana była na inwestycje wysokiego ryzyka przynoszące szybkie return on captivity :)

Ale, jako że walka jest nierówna, wspomagam się technologią. Od jakiegoś czasu frau automapa faszystowsko pobrzmiewającym głosem a'la Zdzisława Guca podpowiada lokalizacje fotoradarów. Niby niewiele, ale zapominam o cholerstwie - a przed Lublinem jest ich kilka. Dzisiaj, zdaje się z http://www.mobilne.net/ zaciągnąłem dodatkowe POIe. Fotoradary stałe i ruchome, radary ręczne, wreszcie miejsca występowania wideoamatorów (pewnie równie skuteczne jak mapy wystąpień ufo). Jak znam życie, trochę śmiecia, ale sprawdzę.

Coraz więcej ludków wozi CB radio... na razie się zastanawiam :) primo, gdzie ja to podłączę i czy biedny miśkowy akumulator zdzierży... rozgałęziacz na 4 zapalniczki już w zasadzie zajęty (pocket z mapą, gps, telefon, dvd młodego i po zawodach :) A lodówka z browcem?). Drugie primo, to jakie kupić :) a trzecie dopiero, czy warto i czy zadziała...

Gadżety gadżetami a w samochodzie robi się ciasno, może lepiej zmienię samochód :D

Brak komentarzy: